Darmowa dostawa do punktów odbioru od 300 zł · Kurier za darmo od 500 zł Zwrot do 14 dni Śledź przesyłkę Pomoc +48 570 407 404

Trendy

Dlaczego Lattafa i Armaf podbiły Polskę

czytasz 3 min

Jeszcze kilka lat temu nazwy Lattafa, Armaf czy Afnan nic w Polsce nie mówiły. Dziś trudno przejrzeć listę bestsellerów jakiegokolwiek sklepu z perfumami i ich nie zobaczyć. Warto zrozumieć, co się właściwie stało, bo to tłumaczy, czego można po tych zapachach oczekiwać, a czego nie.

Skąd te marki pochodzą

Lattafa i Afnan wywodzą się z Emiratów, Armaf ma korzenie w tym samym regionie. Bliski Wschód ma własną, bardzo starą tradycję perfumeryjną, zbudowaną wokół surowców, których europejska perfumeria używała oszczędnie: oud, czyli żywiczne drewno agarowe, kadzidło, mirra, ambra, róża taif, szafran.

To nie jest więc branża, która powstała wczoraj pod rynek europejski. Raczej branża, która w pewnym momencie zaczęła mówić także naszym językiem zapachowym.

Cztery powody, dla których się przyjęły

1. Cena za to, co realnie dostajesz

Zapach z tej półki kosztuje zwykle ułamek tego, co perfumy marki europejskiej o porównywalnym nasyceniu. Powód jest prozaiczny: w cenie znanej marki ogromną część stanowi licencja, kampania reklamowa, twarz z plakatu i miejsce na półce w perfumerii sieciowej. Marki z Emiratów budowały rozpoznawalność inaczej, głównie przez opinie użytkowników, więc nie mają tych kosztów do odzyskania.

2. Gęstość, która robi wrażenie

Te kompozycje są z reguły mocniejsze, słodsze i trwalsze od europejskiego mainstreamu. Opierają się na wanilii, tonce, ambrze, piżmie i drewnie, czyli surowcach, które trzymają się skóry i ubrania. Dla kogoś, kto narzekał, że „drogie perfumy znikają po dwóch godzinach”, jest to realna zmiana jakości doświadczenia.

3. Inspiracje znanymi kompozycjami

Duża część popularności bierze się z tego, że te marki świadomie nawiązują do głośnych zapachów z wyższej półki. To nie są podróbki w sensie prawnym: mają własne nazwy, własne flakony, własnego producenta i własny skład. Są raczej wariacjami na znany temat, podobnie jak w modzie istnieją ubrania inspirowane kolekcją z wybiegu.

Warto jednak wiedzieć, czego się spodziewać. Inspiracja oznacza podobny kierunek i podobny nastrój, a nie identyczny zapach. Najczęściej różnice widać w pierwszych minutach i w wykończeniu, bo tam właśnie siedzą najdroższe surowce.

4. Internet zamiast perfumerii

Te marki wyrosły na recenzjach wideo, forach i grupach entuzjastów, a nie na reklamie telewizyjnej. Gdy ktoś kupuje zapach na podstawie dwudziestu opinii ludzi, którzy go nosili, marka bez kampanii przestaje być gorsza od marki z kampanią. To był przełom, który otworzył im polski rynek.

Czego się po nich nie spodziewać

Uczciwie, bo entuzjazm bywa przesadzony:

  • Subtelności. To zapachy wyraziste i często słodkie. Do ciasnego biura albo na upał bywają za ciężkie.
  • Powtarzalności między partiami. Przy tej skali produkcji i tych cenach zdarzają się różnice między seriami tego samego zapachu.
  • Oryginalności za wszelką cenę. Spora część katalogu to wariacje wokół kilku popularnych motywów. Jeśli szukasz czegoś, czego nikt wokół nie ma, trzeba szukać uważniej.

Od czego zacząć

Jeśli chcesz sprawdzić tę półkę bez ryzyka, zacznij od jednego flakonu w rodzinie, którą już lubisz. Lubisz słodkie i waniliowe, bierz coś z tonką i ambrą. Wolisz surowe i drzewne, szukaj oudu i cedru. Zapachy z tej kategorii są na tyle mocne, że jeden psik zwykle wystarcza, więc nawet pięćdziesiąt mililitrów starcza na długo.

W naszym katalogu marki bliskowschodnie stoją obok europejskich, bez osobnej szufladki, bo i tak wybiera się nosem, nie krajem pochodzenia.

Przeczytaj też