Darmowa dostawa do punktów odbioru od 300 zł · Kurier za darmo od 500 zł Zwrot do 14 dni Śledź przesyłkę Pomoc +48 570 407 404

Wskazówki

Jak rozpoznać oryginalne perfumy

czytasz 4 min

Podróbek w internecie jest tyle, że pytanie „czy to na pewno oryginał” zadaje sobie dziś niemal każdy, kto kupuje perfumy poza drogerią. Dobra wiadomość jest taka, że większości fałszywek nie trzeba wykrywać nosem. Zdradzają się dużo wcześniej.

Zacznij od ceny, ale nie kończ na niej

Cena jest pierwszym sygnałem, choć bywa myląca w obie strony. Flakon znanej marki za jedną piątą ceny z perfumerii to prawie na pewno podróbka. Ale rabat rzędu trzydziestu czy czterdziestu procent to w handlu zapachami zupełnie normalna sprawa i sam w sobie nie oznacza niczego złego.

Różnica bierze się stąd, że ceny w perfumeriach sieciowych są cenami katalogowymi producenta, a te same towary krążą po rynku w kilku obiegach: z nadwyżek magazynowych, z końcówek serii, z wycofywanych opakowań, z rynków, na których marka wycenia się inaczej. Towar jest ten sam, zmienia się tylko droga, którą do nas trafił.

Praktyczna granica wygląda mniej więcej tak: rabat, który da się wytłumaczyć, zwykle mieści się między dwudziestoma a sześćdziesięcioma procentami ceny katalogowej. Poniżej tego pasma warto zadać sprzedawcy pytanie, skąd ma towar, i oczekiwać konkretnej odpowiedzi.

Opakowanie zewnętrzne mówi więcej niż zapach

Fałszerze oszczędzają na druku, bo to on kosztuje. Dlatego pudełko zdradza ich najczęściej:

  • Folia. Oryginalna jest cienka, napięta i zgrzana równo wzdłuż krawędzi, z ostrymi rogami. Podrabiana bywa gruba, luźna, pomarszczona, a zgrzew idzie krzywo albo przez środek ścianki.
  • Druk. Litery mają być ostre nawet w najmniejszym opisie składu. Rozmyte brzegi, przesunięte kolory, zlewające się ogonki przy drobnej czcionce to prosta droga do podróbki.
  • Kod kreskowy i numer partii. Na pudełku i na dnie flakonu powinien być ten sam numer serii, wytłoczony albo nadrukowany tą samą metodą. Dwa różne numery to sygnał ostrzegawczy.
  • Język etykiety. Towar sprowadzony legalnie do Unii ma obowiązkowe oznaczenia: pojemność, symbol PAO, dane podmiotu odpowiedzialnego, ostrzeżenia o alergenach. Ich brak nie świadczy o podróbce automatycznie, ale świadczy o tym, że ktoś poszedł na skróty.

Flakon i atomizer

Szkło w oryginale jest ciężkie i równe, bez pęcherzyków i bez szwu wyczuwalnego pod palcem. Nakrętka siada pewnie i zwykle daje lekki opór albo wyraźne kliknięcie. Rurka atomizera powinna sięgać prawie do samego dna i być przycięta prosto, a nie skosem zatrzymującym się w połowie wysokości.

Pierwszy psik też coś mówi. Oryginalny atomizer rozprasza zapach w jednolitą mgłę. Podróbki często pryskają strumieniem, bo mają tańszy mechanizm, a płyn jest rzadszy.

Czego kolor płynu nie udowodni

W sieci krąży porada, żeby oceniać oryginalność po barwie zawartości. To najsłabszy z testów. Perfumy ciemnieją z czasem, bo część składników utlenia się pod wpływem światła i powietrza, a producenci zmieniają receptury między partiami. Dwa prawdziwe flakony tego samego zapachu z różnych lat potrafią mieć wyraźnie inny odcień i oba są w porządku.

Podobnie z trwałością. Jeden i ten sam zapach trzyma się dłużej na skórze tłustej niż na suchej, inaczej zachowuje się latem, inaczej zimą. Krótka trwałość u znajomego nie dowodzi niczego o flakonie, który masz w ręku.

Tester, próbka, uszkodzone pudełko: to nadal oryginały

Trzy określenia, które niepotrzebnie budzą podejrzenia, a oznaczają zwykły, legalny towar:

  • Tester to flakon przeznaczony pierwotnie do perfumerii. Zawartość jest identyczna jak w wersji detalicznej, różni się opakowanie: zwykle proste białe pudełko i czasem prostsza nakrętka.
  • Próbka albo odlewka to kilka mililitrów przelanych do małego atomizera. Sensowny sposób, żeby sprawdzić zapach na własnej skórze przed kupnem całego flakonu.
  • Uszkodzone opakowanie to wygnieciony karton po transporcie albo magazynie. Flakon w środku jest pełnowartościowy, a cena niższa właśnie z tego powodu.

W naszym sklepie każdy produkt ma te informacje podane wprost w atrybucie Stan, więc wiadomo, co się kupuje, zanim paczka wyjedzie z magazynu.

Na koniec: sprzedawca, nie flakon

Najskuteczniejsze zabezpieczenie nie ma nic wspólnego z oglądaniem zgrzewu folii. Kupuj tam, gdzie znasz nazwę firmy, numer NIP, adres i sposób kontaktu, gdzie regulamin opisuje zwrot w czternaście dni, a reklamację przyjmuje się bez dyskusji. Sprzedawca, który odpowiada na pytanie o pochodzenie towaru jednym zdaniem i bez zasłaniania się tajemnicą, jest wart więcej niż dziesięć poradników o rozpoznawaniu podróbek.

Przeczytaj też